![Torrent: Codename Panzers Phaze Two [PL]](http://www.bitnova.info/timages/2007-09-21/68f1fa6cff3ef3ff14b837c58f21c7124f1f54ba-m.jpg) Kategoria: PC
Dodał: Kaczynski
(21.09.2007 13:25)
Rozmiar: 2.84 GB
|
Codename Panzers Phase Two PL
Data Premiery: Świat: 22 lipca 2005
tryb gry: single / multiplayer
tryb multiplayer: LAN / Internet
wymagania wiekowe: 12+
nośnik: 1 DVD | cena: 99,90 PLN
WYMAGANIA : CPU 1 Ghz, Windows 98SE/ME/2000/XP
Pentium 4 1.8 GHz, 512 RAM, karta grafiki 128MB, 3 GB HDD.
GATUNEK : Strategiczna
OPIS
?Faza druga? skupia się bardziej na walkach w południowej części Europy (Włochy, Sycylia, Bałkany), oraz obszarach północno afrykańskich. Występują tam Włosi ze Szwabami przeciw Amerykańcom i Anglikom. Dla tych, którzy przebrną przez dwie podstawowe kampanie, została przygotowane trzecia w formie niespodzianki, tym razem w Jugosławii. Nie zapomniano także o tutorialu, w którym uczeni jesteśmy zasad gry od podstaw. To miło, że producenci wyszli z inicjatywą tym, którzy nie mieli jeszcze przyjemności pograć w ?fazę pierwszą?.
Dla tych, którzy nie słyszeli jeszcze o Codename Panzers kilka słów wyjaśnienia. Jest to kolejny RTS, w którym nie wydobywamy surowców. Tutaj rolę surowców zastąpiły punkty prestiżu. Wytwarzanie nowych jednostek zapewniają nam punkty prestiżu, które zdobywamy oczywiście przez wykonywanie poszczególnych misji. Występują tu też bohaterzy, których śmierć znaczy tyle, co game over. Jest tak ze względu na fabułę. Nie ma bohatera - nie ma fabuły. Nie ma fabuły - nie ma dalszej gry. Nie ma dalszej gry ? nie ma...
Z zielonych lasów i białych pustyń jesteśmy przeniesieni na żółtą pustynię. To taka mała zmiana oblicza Codename Panzers. W kampaniach nie ma już wszechobecnych ruskich. Zostali oni jakby zamienieni z oddziałami partyzanckimi. I dobrze, bo puste luki trzeba czymś wypełnić, nie można gracza pozostawić głodnego.
Ale to nie wszystko. Gra została wyposażona w pory dnia (???). Bardzo podobają mi się walki właśnie pod osłoną ciemności. Programiści mnie tylko pociemnili obraz, ale zadbali o odpowiednie zachowanie jednostek. Tak więc można grać za dnia, jak i w nocy, ale nie na zasadzie wyboru w menu głównym pory rozgrywania walk. Czas leci jak w rzeczywistości i jest normalką, że po jasności nastaje ciemność. Wtedy nasza widoczność zostaje znacznie ograniczona. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby zapalić reflektory w pojazdach. To niestety zdradza naszą pozycję. Taka dbałość o szczegóły nadaje grze dodatkowego smaczku, czwartego wymiaru. Ostatnio płynna zmiana pór dnia w RTS?ach pojawia się coraz częściej, miejmy nadzieję, że już niedługo będzie to standardem. Innym szczegółem jest możliwość rozpoznania wroga na podstawie głosu. Nasi żołnierze w ciemności słyszą wroga prędzej niż go widzą.
W ?fazie drugiej? nie pominięto szczegółów. Wspomnieć choćby o głosach naszych jednostek. Krzyczą oni oczywiście w ojczystym języku. Tak więc oprócz angielskiego, słychać makaronizmy i szwargotanie. Ale nie jest to byle plumkanie. Wszystko wypowiadane jest ze świetnym akcentem.
Bardzo fajny jest też jeden bajer. Można wypychać ludzi z czołgów poprzez podgrzewanie pancerza miotaczami. W środku opancerzonego pojazdu mierzona jest temperatura, a pasażerowie opuszczają pojazd, gdy robi im się gorąco. Warto też zaznaczyć, że nasze jednostki są wyposażone w ograniczoną ilość amunicji, a nie -jak to często bywa w RTS?ach- nieskończenie wiele.
Graficznie CP radzi sobie bardzo dobrze. Na największe uznanie zasługuje fakt, że otoczenie jest w 100% zniszczalne. Wszystko co stoi musi uważać żeby nie upaść. Same jednostki wyglądają bardzo dobrze, ale nie oszałamiająco. Niestety nie można przybliżyć sobie widoku na małą odległość. Ale to do grania wcale nie jest potrzebne. Bardzo ładnie i szczegółowo wyglądają scenerie. Czasem przed nosem przeleci nam jakiś ptaszek z wielkimi skrzydłami i takie tam badziewie . Na przykład goniące wielbłądy, które w każdej chwili można zdjąć (ptaszka niestety się nie da).
W tej grze bardzo ważną rolę odgrywa odpowiednie dobranie taktyki. Nie wystarczy gnać do przodu z tym, co się ma. Trzeba stosownie manewrować swoimi jednostkami i nie posyłać zwykłych piechurów na czołgi, bo to kończy się tragicznie dla naszych żołnierzy. Taktyka jest bardzo ważna ze względu na świetną inteligencję naszego komputerowego przeciwnika.
I wszystko było by bardzo pięknie, ale niestety. Czasem daje o sobie znać wadliwe zachowanie naszych jednostek. Daje się to we znaki podczas przemieszczania naszych jednostek. Czasem zachowują się tak, jakby nie bardzo wiedziały gdzie mają iść, mimo naszych wcześniejszych jasnych rozkazów. Trochę to irytuje, ale na szczęście zjawisko to nie zachodzi zbyt często.
Sam tryb walki i wydawanie rozkazów jednostkom nie został w jakiś spozób zrewolucjonizowany. Wszystko zostało oparte na RTS?owych standardach. Możemy także wyselekcjonować wszystkie identyczne jednostki poprzez dwukrotne naciśnięcie na tejże. Poza tym istnieje aktywna pauza, mimo, że Codename Panzers nie jest strategią turową. W ten sposób nie trzeba być wirtuozem klawiatury i myszki, by nadążyć nawet w najgorętszych momentach bitwy. Nie zabrakło w tym produkcie specjalnych bohaterów, których życie znaczy tyle, co możliwość dalszej rozgrywki. Idąc przez misje, wciąż zdobywamy punkty prestiżu, które możemy zamienić na jednostki.
?Faza druga? wcale nie jest nową grą. Jest to tylko kontynuacja ?fazy pierwszej?. Zostało doszlifowanych parę szczegółów, engine, dodano parę jednostek, zmieniono scenerię i takie tam, jednak zasady gry nie zmieniły się. Zresztą ?faza pierwsza? jest bardzo dobrą grą po dziś dzień, a jak wiadomo bardzo dobrą grę trudno jest doszlifować tak, żeby ją nie spieprzyć. Ta sztuka udała się jednak panom z Stormregion.
|