Dodał: Anonimowy
30.09.2007 09:23
Kategoria: Anime
Rozmiar: 920.55 MB
Seed'ów: 11
Leecher'ów: 17
Pobrań: 286
Kondycja:
|
Ninja Scroll
Rodzaj produkcji: film
Rok wydania: 1993
Czas trwania: 94 min
Tytuły alternatywne:
Jubei Ninpucho
Tytuły powiązane:
Ninja Scroll
Gatunki: Fantasy, Horror, Przygodowe, Sztuki walki
Postaci: Łowcy nagród, Samuraje/ninja; Rating: Nagość, Przemoc, Seks; Miejsce: Japonia; Czas: Przeszłość; Inne: Supermoce
AniDB: Link
Sub-PL: Link
Recenzja:
Jubei Kibagami idzie sobie spokojnie, nikomu nie wadząc, i wcina bułeczkę ryżową. Nagle pojawiają się jakieś typy spod ciemnej gwiazdy, żądając oddania miecza, który ich banda zrabowała, a Jubei odzyskał. Dzielny ninja oczywiście odmawia, zatem bandyci z miejsca atakują. Kilka ciosów miecza i droga wolna, napastnicy leżą pokotem, a Jubei idzie dalej.
Tak zaczyna się jeden z bardziej brutalnych filmów anime, jakie w życiu widziałem. Jubei jest uczciwy, bezinteresowny i honorowy, jednak bynajmniej nie delikatny. Z wrogów, których napotyka całe bataliony, robi swobodne interpretacje kotletów mielonych, co jest szczegółowo pokazane i podlane krwawym sosem. Przy tym jest chyba krewnym imć pana Kmicica, bo mimo poważnych obrażeń własnych, zatrucia i bardzo obfitego krwawienia, przez cały praktycznie film zachowuje wysoką sprawność bojową i równie wysokie morale. Do bohatera „Potopu” upodabnia go również to, że nie dba o własny majątek i wygody.
Akcja zawiązuje się wokół dziwnych wydarzeń, jakie miały miejsce w pewnej wiosce. Wysłany do zbadania tej sprawę klan ninja Toga zostaje zmasakrowany. Przeżywa tylko dziewczyna imieniem Kagero, która zostaje uwięziona. Uwalniając ją, Jubei wplątuje się w całą aferę. Przyjdzie mu walczyć ze złymi ninjami Szoguna Ciemności, wroga publicznego numer jeden, i Diabłami Kimon, czyli siedmioma ludźmi o dziwacznych właściwościach i jeszcze dziwniejszym wyglądzie. Ich przywódcą okazuje się być dawny wróg Jubeia, Gemma. Jubei spotka także złośliwego, karłowatego mnicha Dakuana, szpiega szogunatu, a z piękną Kagero połączy go coś więcej niż tylko wspólna walka.
Tyle w uproszczeniu fabuła, zdecydowanie nie najważniejszy element filmu. Bo nie oszukujmy się, tutaj liczy się tylko jedno: dzika sieczka, rzeźnia będąca celem samym w sobie. Nie tyle należy być na nią przygotowanym, biorąc się do oglądania filmu, co oglądać film, by napatrzyć się na jatki. Będzie brutalnie, krwawo, boleśnie, a momentami nawet erotycznie, w dość obrzydliwy sposób. Jeśli więc szukasz bardziej wysublimowanej rozrywki – szukaj gdzie indziej. Seans Ninja Scroll ma bowiem schlebiać najniższym instynktom widza.
Ścieżka dźwiękowa może nie rzuca na kolana, ale świetnie wprowadza w klimat i to wystarczy. Grafika oczywiście jest już dość przestarzała, ale dalej cieszy oko, jeśli nie liczyć trochę dziwnych twarzy (typowych zresztą dla stylu Yoshiaki Sadamoto) i bardzo dużej dawki groteski i obrzydliwości.
Summa summarum film jest bardzo dobry, pod warunkiem, że ocenia się pod kątem jego „niszy”. W sam raz dla kogoś, kto się chce rozerwać, oglądając sceny rozrywania innych. Nie każdego to oczywiście bawi, ale amatorzy takich klimatów powinni być usatysfakcjonowani, gdyż ekspresja i pomysłowość twórców przekracza wszelkie granice. Szczerze odradzam – młodszym, płci pięknej (chyba że ma bardzo „męskie” upodobania), wrażliwym, zarówno estetycznie, „samarytańsko” jak i „purytańsko” oraz oczywiście wielbicielom złożonej, błyskotliwej fabuły.
Źródło: Tanuki-Anime (Link)
Polecam.
|